Rothenburg. Miasto z duszą.

1723

Nazwa Rothenburg ob der Tauber stanowi skróconą wersję Rothenburg oberhalb der Tauber, która w języku polskim oznacza Rothenburg nad Tauber (miasto położone jest na płaskowyżu nad rzeką Tauber). W odniesieniu do samej nazwy Rothenburg, niektórzy wywodzą to słowo z niemieckiego Rot (czerwony) i Burg (średniowieczne warowne miasto). Nazwa może również odnosić się do słowa rotten (zgnić), procesu obróbki lnu podczas produkcji odzieży, z której w dawnych czasach słynął Rothenburg. Jednakże najwłaściwiej uznać, że miasto zawdzięcza swoje istnienie znanej w Niemczech rodzinie von Rothenburg, których rodzinne powiązania sięgały dworu cesarskiego. Założyli oni, nie licząc Rothenburga ob der Tauber, jeszcze sześć miast, które po dziś dzień noszą nazwę Rot(h)enburg. Cztery z nich znajdują się na terenie Niemiec, jedno w Szwajcarii a jedno w Polsce (Czerwieńsk – dawniej Rothenburg an der Oder).

Na głównym placu miasta znajduje się budynek z zegarem, z którym związana jest legenda. Upamiętnia on wydarzenia w 1631, gdy pod murami oblegali miasto żołnierze hrabiego Tilly. Legenda głosi, że na dźwięk mechanicznego skowronka hrabia Tilly miał powiedzieć, iż jeśli ktokolwiek w ciągu trwania tego dźwięku wypije jeden galon wina w jednym ciągu, miasto zostanie ocalone. Burmistrz Nusch przyjął wyzwanie, dzięki czemu miasto nie zostało zrównane z ziemią. Mieszkańcy miasta obchodzą „Święto Ratowania Miasta” każdego roku na Zielone Świątki, podczas których odbywają się liczne festiwale, koncerty i wydarzenia kulturalne.

W 1945 r. miasto znalazło się na osi natarcia wojsk amerykańskich. Pracujący w sztabie amerykańskim John Jay McCloy, który dobrze znał Rothenburg jeszcze z czasów przedwojennych i zdawał sobie sprawę ze znaczenia dla historii sztuki istniejących w nim zabytków i zgromadzonych dzieł sztuki zdołał przekonać dowództwo do rezygnacji z artyleryjskiego ostrzału faktycznie nie bronionego miasta. Ze względów taktycznych Amerykanie zdecydowali się jedynie na dokonanie nalotu na podmiejski węzeł kolejowy. Niestety, piloci bombowców nie trafili w cel: stacja kolejowa nie ucierpiała, za to zbombardowane zostało miasto. Zginęło 39 osób, a 30–40% miasta uległo destrukcji. Zniszczeniu uległo 306 domów, sześć budynków publicznych oraz 610 metrów średniowiecznego muru. Po 1945 roku podjęto rekonstrukcję i odbudowę miasta w duchu „średniowiecznym”. Obecnie miasto jest jedną z największych atrakcji turystycznych Bawarii.